Góry Rodniańskie – idziemy głównym szlakiem!

Góry Rodniańskie – idziemy głównym szlakiem!

Góry Rodniańskie to będzie takie nasze małe wyzwanie, nie są to porywające wysokości, ale najwyższy szczyt Vf. Pietrosu ma 2303 m. To pasmo w porównaniu do Marmaroszy, jest dużo lepiej oznakowane i w sumie cały czas można iść jednym, głównym szlakiem. I tak też będzie prowadziła nasza droga.

Po zejściu z gór Marmaroskich i zaopatrzeniu się w samochodzie na dalsza drogę, łapiemy stopa i jedziemy do Cabana Croitor, jest to male, ale klimatyczne schronisko. Pierwszym szczytem, który planujemy zdobyć będzie Vf. Ineu całe 2279 m. Cały czas będziemy się poruszać czerwony szlakiem. Po drodze mijamy Vf. Gargalau, przełęcz Saua Gargalau ( tu zrobimy zapewne odbitkę do schronu fosta Cabana Puzdrele. Wracamy na czerwony szlak i dalej zmierzamy do Tarnita La Cruce, tu jest bardzo dobre miejsce na nocleg, tam będziemy zbierać siły na atak szczytowy na najwyższy szczyt Vf. Pietrosu. Po zdobyciu szczytu, wracamy nad małe jeziorko Taul Rebra, planuje zrobić tam całodzienny chillout na regeneracje moją, ale w szczególności czterołapnej części wyprawy. Po odpoczynku, ruszamy dalej na szlak do Vf. Batrana. To będzie ostatni wysoki szczyt, na jakim będziemy. Potem schodzimy prosto na trasę, przy Pasul Setref. Tu będziemy szukać szczęścia i łapać stopa, który zabierze nas z powrotem do Borsy.

Jest parę urokliwych miejsc, które chciałabym odwiedzić dodatkowo. Zobaczymy na ile starczy nam sił i czasu. Będzie to dość wymagająca trasa, zarówno dla Mnie, jak i dla Atrey’a i Shadow. Nie chcę ich za bardzo przemęczać, więc decyzja będzie podejmowana na bieżąco.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.