Na samym początku…

Na samym początku…

 


Podróżowanie z psem jest bardzo w Polsce niedoceniane. Na każdym kroku spotykamy przeszkody, czasami nie do pokonania. Podróż z dwoma psami, bez własnego środka transportu jest wręcz wyczynem. Niestety w większości miejsc jest zakaz wprowadzania psów. Ubolewam nad tym bardzo. W Polsce mamy piękne Parki Narodowe, które idealnie na takie wędrówki, by się nadawały. Szukamy zatem alternatywy. W góry ciągnie mnie od zawsze. Bieszczady, Karkonosze, Tatry – w każdych byłam i za każdym razem zostawiałam tam cząstkę siebie, kawałek swojego serca. Zawsze w tych niedostępnych dla psów miejscach, brakowało Mi mojej bandy. Najlepsze wędrówki, to te samotne, ale mam tu na myśli samotność od drugiego człowieka. Jako osoba, która na co dzień pracuje w tłumie, doceniam ciszę i spokój, a to jest coś, co w górach kocham najbardziej. Piękne widoki, tylko potęgują odczucia.


 

 

 

 

 

 

 


Rumunia, a właściwie Karpaty Rumuńskie to miejsce, które przyciąga Mnie od dłuższego czasu. Dzikie i nie zatłoczone. Przez 30 dni planuję razem z Atrey’em i Shadow przejść pasma gór Marmaroskich, Rodniańskich i Kelimeńskich. Spać zamierzamy na łonie dzikiej przyrody, pod namiotem. Tam, gdzie akurat zastanie Nas noc. Jedna kobieta, dwa psy, plecak i namiot, to przygoda na którą Was zapraszam.

 

Już wkrótce o wyprawie dowiecie się więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.