Apteczka- czyli co zabrać dla psa na szlak!

Apteczka- czyli co zabrać dla psa na szlak!

Każdy właściciel czworonoga powinien być zaopatrzony w apteczkę dla psa. Na wycieczce jest to obowiązkowy ekwipunek. Ja zawsze przy sobie mam podstawowe artykuły, nawet jeśli jest to krótka wycieczka.

Apteczka, aby spełniała swoją funkcję musi być odpowiednio zaopatrzona.

Co znajduje się w apteczce Atrey’a i Shadow?

(jestem w trakcie kompletowania asortymentu, dlatego na zdjęciu wszystkiego nie ma)

  • nożyczki– koniecznie z zaokrąglonymi końcówkami, aby nie skaleczyć psa;
  • termometr elektroniczny– dzięki niemu łatwo możemy zaobserwować czy z psem coś się dzieje. Przypominam, że prawidłowa temperatura u psa to 37,5-39°C.;
  • rękawiczki jednorazowe;
  • but dla psa– gdy pies zrani się w łapę, jest to dodatkowe zabezpieczenie przed zabrudzeniem. Z racji charakteru wyprawy, oziki będą miały buty na każdą z łap, do chodzenia w trudniejszym terenie;
  • strzykawka– przydaje się, gdy trzeba podać niezbyt dobry w smaku lek psu;
  • wazelina– ułatwia wprowadzenie termometru, ale też genialnie działa na psie łapy;
  • folia NRC- ważne jak jej się używa (sprawdziłam na sobie w ekstremalnych warunkach), w sytuacji gdy chcemy uchronić psa przed przegrzaniem owijamy go srebrną stroną do góry. W odwrotnej sytuacji, czyli gdy mamy do czynienia z wychłodzeniem organizmu, złota strona powinna być do góry. Jest to częsty błąd popełniany przy użyciu folii. Co prawda, dużo ludzi spiera się na temat, czy strona ma znaczenie, ale lepiej używać jej tak, jak producent sobie to wymyślił;
  • szczypce/pęseta do wyciągania kleszczy;
  • stapler – jest to urządzenie do zszywania ran. Niestety zakładanie zwykłych szwów, to dla mnie czarna magia. Poza tym bałabym się, że zrobię zbyt dużą krzywdę, jeżeli coś by się stało. Stapler daje możliwość szybkiego połączenia brzegów rany.

 

  • sterylny bandaż;
  • bandaż typu flex- genialnie się przy psach sprawdzają;
  • bandaż z gazy;
  • przylepiec tkaninowy (plaster);
  • kompresy sterylny;
  • taśma kinezjologiczna;

 

  • rivanol-do stosowania na obrzęki;
  • węgiel leczniczy, stoperan– przy zatruciach pokarmowych czy biegunce;
  • tribiotic– działa antybakteryjnie;
  • alumi sprey– przyspiesza gojenie ran, tworzy powłokę na skórze, która chroni przed zabrudzeniami;
  • środek antyseptyczny w spreyu- ja używam ocentiseptu– nie szczypie tak jak woda utleniona;
  • dermatol– lek w formie zasypki- stosowany na rany;
  • woda utleniona– dobrze się sprawdza przy wywoływaniu wymiotów;
  • wapno dla psów– w razie wystąpienia jakiejś małej alergii.

 

Ponieważ jedziemy w góry, gdzie pomoc weterynaryjna będzie niedostępna w apteczce znajdzie się dodatkowo adrenalina- tu bardziej dla mnie w przypadku ukąszenia przez pszczołopodobne kreatury, oraz jeżeli uda mi się dostać, nie za miliony monet surowica na jad żmii, niestety w Polsce jest to pioruńsko drogi lek.

Chciałam Wam przedstawić rzeczy, które przydadzą się w razie wypadku dla waszych czworonogów. Pamiętajcie, że nie podajemy psom nic, bez konsultacji z lekarzem weterynarii. Ja przed samym wyjazdem zaopatrzę się również w leki, które dostępne są tylko u weterynarza, np w przypadku gdy, któreś z psów zachoruje na babeszje, a ja będę daleko od cywilizacji.

Wszystkie z powyżej wymienionych rzeczy nadają się i dla mnie. Dlatego to będzie nasza wspólna apteczka. Dla siebie dołożę parę innych medykamentów, których wymieniać tu nie będę.

 

 

2 responses to “Apteczka- czyli co zabrać dla psa na szlak!”

  1. Ewa pisze:

    Z ciekawości – testowałas wodę utlenioną na swoich psach, czy po prostu kierujesz się tym, że u większości ten sposób działa? Pytam bez złośliwości, bardziej ku zorientowaniu się w innych sposobach wywołania wymiotów, gdyby ten był nieskuteczny (a w dużej ilości przypadkach nie jest, z kolei zbyt duża dawka może psa podtruć).
    pozdrawiamy i powodzenia!
    http://www.grzecznipodopieczni.pl

    • Dżołana pisze:

      Hej.
      Tak, testowałam. Musiałam kiedyś wywoływać wymioty u Atreya. U mnie zadziałało. Dostał u mnie z tego co pamiętam z 10 ml strzykawką w pysk i po jakiejś chwili wymiotował. Innego sposobu nie próbowałam, a tylko to miałam pod ręką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.